W ostatnim domowym spotkaniu rundy jesiennej LKP poniósł porażkę 2:3 z Orłem Belęcin. Mimo wyniku kibice zgromadzeni na trybunach mogli być świadkami emocjonującego widowiska, w którym obie drużyny wymieniały się ciosami.
Przebieg spotkania
Gospodarze dwukrotnie trafiali do siatki rywali. Na listę strzelców wpisali się Michał Minge oraz Daniel Idziejczak. Co ciekawe, obaj zawodnicy zaliczyli również asysty przy golach kolegów – Minge podawał przy trafieniu Idziejczaka, a Idziejczak przy bramce Mingego. Ta wzajemna współpraca pokazuje, że mimo porażki, w zespole drzemie potencjał ofensywny.
Orzeł Belęcin okazał się jednak skuteczniejszy i to on cieszył się ze zwycięstwa. Dla LKP była to ostatnia okazja w tym sezonie, by zaprezentować się przed własną publicznością. Kolejny mecz domowy piłkarze rozegrają dopiero wiosną.
Podziękowania dla kibiców
Po końcowym gwizdku klub podziękował sympatykom za wsparcie w każdym meczu. Frekwencja na trybunach dopisywała przez całą rundę, co z pewnością dodawało zawodnikom energii. Kibice mogą być dumni ze swojej postawy – ich obecność została doceniona przez drużynę.
Przed nami wyjazd do Jabłonny
Za dwa tygodnie LKP rozegra ostatni mecz rundy jesiennej. Tym razem zmierzy się na wyjeździe z Piastem Jabłonna. Będzie to okazja do rehabilitacji za domową porażkę i zamknięcia jesieni dobrym wynikiem. Piast to wymagający przeciwnik, ale nasi piłkarze na pewno postarają się sprawić niespodziankę.
Mecz z Orłem Belęcin pokazał, że LKP potrafi strzelać bramki, jednak defensywa wymaga poprawy. Wiosną zespół wróci do Wielichowa, gdzie ponownie stanie przed szansą na zdobycie punktów przy wsparciu własnych kibiców.
Źródło: LKP Pieczarka Wielichowo

