W sobotnie popołudnie piłkarze LKP Wielichowo odnieśli pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Na wyjeździe pokonali Orła Rostarzewo 3:2 w spotkaniu B-klasy. Mecz był wyrównany, a o wyniku zadecydowały pojedyncze akcje i skuteczność pod bramką rywala.
Przebieg meczu
Pierwsza połowa nie obfitowała w bramki, choć obie drużyny miały swoje okazje. W 30. minucie po wejściu w pole karne Filipa Sobańskiego sędzia podyktował rzut karny dla gości. Do piłki podszedł trener Daniel Idziejczak i pewnym strzałem dał prowadzenie LKP. Chwilę później kontrę wyprowadził Pieczarka, a Adrian Kluczyński dograł do Idziejczaka, który wywalczył czerwona kartkę dla zawodnika gospodarzy. Do przerwy utrzymał się wynik 0:1.
Po zmianie stron Orzeł mimo osłabienia ruszył do ataku, co przyniosło wyrównanie, a następnie nawet prowadzenie 2:1. Jednak podopieczni Daniela Idziejczaka nie zamierzali odpuszczać. W końcówce meczu po składnej akcji z udziałem Michała Minge i Adriana Kulczyńskiego, Filip Sobański lobem pokonał bramkarza Orła, ustalając wynik na 2:3.
Bohaterowie spotkania
Ogromne brawa należą się bramkarzowi LKP, Krystianowi Wiśniewskiemu, który kilkukrotnie popisał się świetnymi interwencjami i ratował zespół przed utratą goli. Szczególnym momentem był powrót na boisko Filipa Sobańskiego po ciężkiej kontuzji. Zawodnik nie tylko wrócił do gry, ale od razu zaliczył asystę i zdobył bramkę, udowadniając swoją wartość.
Historyczne zwycięstwo
To zwycięstwo ma dla LKP szczególne znaczenie, ponieważ drużyna z Wielichowa nie wygrała w Rostarzewie od 13 lat. Ostatni raz udało się to w sezonie 2012/2013, kiedy to Pieczarka rozgromiła Orła aż 1:12. W obecnym składzie nie ma jednak zawodników z tamtego okresu, co czyni ten sukces jeszcze bardziej wyjątkowym.
Mimo zaciętej rywalizacji mecz przebiegał w sportowej atmosferze, bez niepotrzebnych fauli i chamskich zachowań. Drużynie z Rostarzewa należą się podziękowania za fair play. Kibice LKP mogą być dumni ze swojej drużyny, która walczyła do końca i zasłużenie zainkasowała trzy punkty.
Źródło: LKP Pieczarka Wielichowo
Fot. m.facebook.com

